Łączna liczba wyświetleń

środa, 27 sierpnia 2014

Po kryzysie?

Ostatnio miałam jakiś kryzys twórczy- znaczy pomysły były ale z powodu jakiegoś dziwnego okresu niezborności ruchów nic mi nie wychodziło, mimo, że dzień wcześniej robiłam z powodzeniem to samo. Aby przerwać złą passę niezgrania rąk z centrum dowodzenia zabrałam się za haft, w który w trakcie włączyłam także wyplatanie.
Po przyklejeniu i przyszyciu elementu metalowego postanowiłam opleść go jak kaboszon :) Dalej już poszło... kilkoma ściegami haftu :) Powstało coś takiego... 






Zastanawiałam się jak go zawiesić  i tu z pomocą przyszły mi Iza i Ewa. Jak zawsze można na nie liczyć bo różnymi podpowiedziami spowodowały przełamanie kryzysu. Dzięki nim wisior w tej chwili wygląda tak...



Połączyłam moje ulubione chenille z chainmaille... (tu nieoceniona okazała się Ewa :) )

  a sznur przymocowałam na stałe w 2 punktach, dzięki podpowiedzi Izy



Dzieki czemu wszystko ładnie pasuje i dobrze się układa


...i jak zwykle na żywo wygląda lepiej :)

4 komentarze:

  1. Przepiękny, nie dość, że z wążką, to jeszcze w tak genialnych kolorach:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba częściej niezborność ruchów musisz mieć bo wisior jest cudny , klimatyczny .A do tego zawieszony na rewelacyjnym sznurze. Uwielbiam Twoje łączenia technik.Czekam na więcej :)

    OdpowiedzUsuń