Po trochu próbuję swoich sił w przypominaniu sobie dawnych czasów czyli odświeżenie haftu koralikowego i poznawanie nowych ściegów w jego obrębie. Czekając na zamówione materiały do podszywania rodziły się kolejne projekty. Oto one:
RUBY wykonany z koralików toho i FP oraz elementów metalowych w kolorze starego złota
W centrum metalowego elementu wkleiłam oplecioną koralikami toho drewnianą półkulę zakupioną w Czechach, gdyż w Polsce takich niestety nie znalazłam. Przy okazji sprowadziłam te bazy także dla koleżanki. Oczekuję obecnie także na bazy do kolczyków w odpowiednim kolorze, z dużymi talerzykami gdyż mam w planie wykonanie do kompletu kolczyków z oplecionych półkul. Frędzle nadają wisiorowi lekkości
Tu lepiej widoczna wypukłość półkuli i sposób wszycia FP. Pierwszy rząd obszycia metalowego elementu charakterystyczny dla moich prac- mniej typowe ułożenie koralików.
Staram się dbać o estetykę obu stron wisiora
ZIELONE SŁOŃCE
Niespotykany element w kolorze starego złota wkomponowany w koraliki toho i FP
Widoczny charakterystyczny dla mnie sposób obszycia elementu
Średnica wisiora wynosi 7 cm i mimo frędzli praca jest bardzo lekka
Wykończenie- tył wisiora
Łączna liczba wyświetleń
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fire polish. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fire polish. Pokaż wszystkie posty
piątek, 13 grudnia 2013
środa, 11 grudnia 2013
Ciągle sobie obiecuję...
Ciągle sobie obiecuje, że będę prowadziła bloga w miarę regularnie, ale życie mocno koryguje moje plany. Musze więc spróbować innej metody- może jak zrobię coś nowego to postaram się pokazać :) Ostatnimi czasy większość wolnych chwil poświeciłam pracy nad różnorakimi elementami do grupowych projektów na aukcje WOŚP. Jednak żeby się odstresować od czasu do czasu kombinowałam sobie przy nowych pomysłach czego efektem są moje prace wykonane haftem koralikowym połączanym z elementami metalowymi. Powstawały one zupełnie w innej kolejności niż były wykańczane i tak ostatnia praca została podszyta jako pierwsza. Są to kolczyki, które moja córka nazwała tarczami :)
Musiałam zrobić sobie coś do dżinsów :)
W każdy otworek metalowego elementu są wszyte koraliki i każde 'okrążenie' ma inny kolor
Poza koralikami toho użyłam w pracy FP- w tym wypadku Iris co bardziej widać na zdjęciu niż w rzeczywistości :)
Bardzo fajnie się noszą i wbrew pozorom nie są ciężkie, a maja ok 3cm średnicy
Kolejną pracą utrzymana w tej tendencji technicznej jest wisior 'Cherry' uszyty latem a czekający na wykończenie już chyba z pól roku... Jak nazwa wskazuje, jest on wykonany z koralików toho Gold Lustred Cherry. Pierwszy rząd gdzie element metalowy obszyłam techniką nazwaną kiedyś przez moją córkę 'dziura w górę' :) jest moją ulubioną i charakterystyczną dla większości moich prac. Zachwycona pracami Kathy King i po próbach zszywania jej metodą pojedynczych koralików (Kathy szyje podwójną warstwą) z powodzeniem udało mi się przenieść charakterystyczny sposób szycia na haft koralikowy.
Dzięki temu uzyskałam zupełnie inny efekt niż tradycyjne obszycie elementu centralnego.
Element środkowy jest tak efektowny, że oprawiłam go bardzo skromnie
Poza koralikami toho użyłam oczywiście także czeskich FP
Wykończenie spodniej strony wisiora- niestety z jego powodu wisior tak długo czekał na wykończenie...
Kolejny naszyjnik 'Tajemnicza' oparty jest na metalowej masce w kolorze złota. Jest ona dość spora i troche odleżała w pudełku, zanim przyszedł mi do głowy pomysł na jej wykorzystanie.
Tu także użyłam koralików toho ale także i FP. Poza czerwonymi i złotymi wprowadziłam także moje ulubione S-L Frosted Teal
W miejscach wszycia koralików FP przewiercałam otwory przez metal aby móc maskę umocować dodatkowo w tych punktach
Aby dodać wisiorowi nieco lekkości wykończyłam do cienkimi łańcuszkami
Wykończenie spodniej strony wisiora
Musiałam zrobić sobie coś do dżinsów :)
W każdy otworek metalowego elementu są wszyte koraliki i każde 'okrążenie' ma inny kolor
Poza koralikami toho użyłam w pracy FP- w tym wypadku Iris co bardziej widać na zdjęciu niż w rzeczywistości :)
Bardzo fajnie się noszą i wbrew pozorom nie są ciężkie, a maja ok 3cm średnicy
Kolejną pracą utrzymana w tej tendencji technicznej jest wisior 'Cherry' uszyty latem a czekający na wykończenie już chyba z pól roku... Jak nazwa wskazuje, jest on wykonany z koralików toho Gold Lustred Cherry. Pierwszy rząd gdzie element metalowy obszyłam techniką nazwaną kiedyś przez moją córkę 'dziura w górę' :) jest moją ulubioną i charakterystyczną dla większości moich prac. Zachwycona pracami Kathy King i po próbach zszywania jej metodą pojedynczych koralików (Kathy szyje podwójną warstwą) z powodzeniem udało mi się przenieść charakterystyczny sposób szycia na haft koralikowy.
Dzięki temu uzyskałam zupełnie inny efekt niż tradycyjne obszycie elementu centralnego.
Element środkowy jest tak efektowny, że oprawiłam go bardzo skromnie
Poza koralikami toho użyłam oczywiście także czeskich FP
Wykończenie spodniej strony wisiora- niestety z jego powodu wisior tak długo czekał na wykończenie...
Kolejny naszyjnik 'Tajemnicza' oparty jest na metalowej masce w kolorze złota. Jest ona dość spora i troche odleżała w pudełku, zanim przyszedł mi do głowy pomysł na jej wykorzystanie.
Tu także użyłam koralików toho ale także i FP. Poza czerwonymi i złotymi wprowadziłam także moje ulubione S-L Frosted Teal
W miejscach wszycia koralików FP przewiercałam otwory przez metal aby móc maskę umocować dodatkowo w tych punktach
Aby dodać wisiorowi nieco lekkości wykończyłam do cienkimi łańcuszkami
Etykiety:
beadembroidery,
fire polish,
haft koralikowy,
kolczyki,
stare złoto,
Toho,
wisior
Subskrybuj:
Posty (Atom)












