Kontynuując odkurzanie wątku pokazać chciałam moje nowe umiejętności i to, co z nich wynikło. Ponieważ zawsze robiłam coś na szydełku, drutach, a w ostatnim roku zabrałam się też za frywolitki, wiec w domu jest sporo rożnego rodzaju nici, włóczek, kordonków itd.... To, co leży od jakiegoś czasu i wydawało się nieprzydatne, znalazło zastosowanie w.... sznurach kimihimo :) Pierwszy zrobiłam z białej bawełny i połączyłam z drewnianymi koralami. Sznur troszkę koślawy, ale rzeczywisty efekt nie najgorszy :) Wyszło coś takiego:
Postanowiłam wykorzystać nici- mieszanka lnu z bawełna, które okazały się nieprzydatne do robienia frywolitki- (mi się nie podobały). Wyszło to tak z wyplecionym przeze mnie kwiatkiem:
Potem wypróbowywałam różności- len barwiony, wąską taśmę bawełnianą, len z kordonkiem itd... Następnie dobierałam całą resztę. To co pokażę teraz to i tak nie wszystko :) Będzie więcej kimihimo.... są już sznurki, potrzebna reszta ;)
Poniżej połączenie lnu z kordonkiem i lapis lazuli: naszyjnik, bransoletka i kolczyki.
Następny to wykorzystanie kolorowego lnu i kryształków. Może służyć jako wisiorek, podwójna bransoletka lub po odpięciu niebieskiego sznurka bransoletka pojedyncza.
Kolejna bransoletka ze sznurka wyplecionego z wąskiej taśmy bawełnianej i agatu:
A w tym projekcie nieco cieńsza taśma i chryzocola
Z innej beczki: wyplatanki
Spiral stich
oplatane koraliki
i trójkąty- najtrudniejsze, ale jakoś wyszły. Następne będę musiała wypchać bo te są trochę za płaskie
no i trochę krzywe oko
A na koniec zwyklaki- bursztynowe kolczyki z dużych krążków bursztynu: