Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Eksperymenty z blachą... wytrawianie

Od dawien- dawna interesuje mnie wytrawianie wzorów na blasze. Kilkakrotnie rozmawiałam o tym z córką. W końcu Młoda wyszperała w internecie jakiś filmik i się zaczęło.... Kupiłam środki chemiczne potrzebne do tego celu, ale jak na razie nie wypróbowałam ich... Zanim przesyłka dotarła trafiłam na trop wytrawiania za pomocą prądu.... Niestety okazało się, że bateria wystarcza mi na zbyt mało blaszek, a wyczerpanie w połowie wytrawiania poskutkowało niezadowalającym efektem końcowym postanowiłam poszukać zasilacza. Porządkując piwnicę trafiłam na zapomniane egzemplarz, co pozwoliło mi  skompletować taki zestaw, który mnie zadowoli. No i zaczęło się... wpadłam w amok szykowania i wytrawiania kolejnych blaszek. Ponieważ uwielbiam łączyć techniki, zaczęłam także oplatać kryształki i kręciłam rożnych rozmiarów i kolorów sprężynki na kółka do chainmaille. Rysowałam na blaszce, naprasowywałam wydruki i kombinowałam co tylko mi do głowy przyjdzie Oto efekty:

 Wisior z kwadratami, miedzianą blaszką i chainmaille


Wisior z trójkątem, mosiężną blaszką i chainmaille



 czerwień w starym złocie



Mosiężna blaszka z prostokątem i chainmaille

W zieloni i starym złocie


Miedziana blaszka i morskie kryształy z chainmaille

morski z miedzią


 

niedziela, 12 kwietnia 2015

Nieco klasyki...

Po wariactwach geometrycznych przyszła chwila na nieco klasyki: moje ulubione połączenie czyli kamienie i chainmaille. Po komplecie z koralem dla Iwony  w roli głównej tym razem, takze z miedzią wystąpił lapis lazuli. Z 3 cm kropli powstały kolczyki



Świetnie prezentują się na uszach




Druga para to moje ulubione gronka, szczególnie w połączeniu z chainmaille





Świtnie się noszą




Do kompletu bransoletka z pastylką w roli głównej, połączona chainmaille byzantine z 2 wielkości ogniwek




Miedź oksydowana i polerowana na półmat


sobota, 11 kwietnia 2015

Uparte kwadraty

Kusiły mnie kolczyki z kwadratowych kryształów w innym kolorze. W ten sposób powstały czarno- czerwone w połączeniu ze stalą chirurgiczną



Tym razem postanowiłam kanciasty kształt złagodzić fasetowaną brioletą





Chciałam też wypróbować oplot na mniejszych kryształkach więc nieco zmodyfikowałam i przystosowałam go do zmniejszonej wersji. W połączeniu  z metalem w kolorze rose gold wykluły się malutkie kolczyki w błękicie




Obie pary połączone z ogniwkami przy zastosowaniu chainmaille

czwartek, 9 kwietnia 2015

Kwadraty w złocie

Kiedy zaświeciło słońce jakoś tak same ręce zaczęły uciekać w kierunku koloru złotego, chociaż niezbyt za nim przepadam. Jednak ogniwka w 4 rozmiarach  kusiły, aby ponownie zrobić stopniowaną półbizantyjkę. Jako pierwsza powstała bransoletka z kwadratowymi kryształami w 3 kolorach




Jakiś czas później  dorobiłam do kompletu wisior, który ciągle chodził mi po głowie- od momentu zrobienia bransoletki.




Tak wygląda komplet- załkiem ładnie, prawda? :)



Postanowiłam jeszcze dorobić kolczyki- jak wiosna to padło na zielone kryształy.






Jednak żal mi się zrobiło pozostałych kolorów, i powstały dopełniające kolczyki, pasujące kolorystycznie, ale stanowiące także osobne egzemplarze, nie koniecznie w komplecie. Nowy wzór chainmaille z czerwonymi kryształami w ulubionym przeze mnie kształcie





Stopniowana półbizantyjka z migdałami w fiolecie



poniedziałek, 23 marca 2015

Zaokrąglenie i drapieżnie...

Po kanciastych kolczykach przyszedł czas na obłe. Bazy- pastylki oplotłam koralikami w 2 wersjach kolorystycznych będącymi swoją odwrotnością. Tak więc można je nosić na obie strony.
Pierwsze, na dużych biglach ze stali chirurgicznej:
wersja turkusowa




Strona pomarańczowa




Inną wersję kolorystyczną zawiesiłam na łańcuszku chainmaille w kolorze starego złota.





Druga strona gwiazdkowych pastylek




Oplotłam także drewniany kaboszon w nieco bardziej drapieżnej formie używając malutkich daggerów. 
W ten sposób powstał wisiorek- meduza.



niedziela, 22 marca 2015

W amoku oplatania...

Tak się rozkręciłam w oplataniu, że wyszperałam w pudle prostopadłościany o boku prostokąta i zaczęłam kombinować. Tak powstały 2-kolorowe, leciutkie kolczyki na drewnianych bazach, oplecione TT




Dobrałam także kanciaste kryształy, aby wykończyć kolczyki, gdyż lubię różne dyndadełka :)





Kolczyki bardzo fajnie prezentują się na uszach, są leciutkie proste a jednak dość efektowne.




niedziela, 15 marca 2015

Kolejne zabawy z kształtami

Tym razem przyszła kolej ponownie na obłe kształty. Postanowiłam opleść drewniane półkule, zakupione dawno temu w Czechach, w sklepie Naspirale. Sprowadzałam wtedy koraliki i półfabrykaty, których nie można było kupić w Polsce. Sklep obsługiwał tylko Czechy i Słowację, ale dzięki uprzejmości właścicielki, po umówieniu się przy pomocy prywatnej korespondencji mogłam cieszyć się nie spotykanymi jeszcze wtedy u nas cudeńkami. Tak właśnie nabyłam m. in. półkule do oplatania koralikami. Jednak odleżały trochę czasu czekając na swoją kolej. Pierwsze próbki znalazły swoje miejsce w czerwonym  wisiorze a potem w turkusowym. Teraz postanowiłam zrobić bransoletkę, używając zarówno małych jak i większej półkuli. Wykorzystałam do tego celu części bransoletki-bazy w kolorze starego złota i 2 wielkości półkul:




Oplecione elementy przyklejone do metalowych części  bazy połączyłam ogniwkami- chainmaille



Widoczne otwory w oplocie i bazie zamaskowałam (jak każdą nie potrzebną dziurę). Użyłam do tego celu szklanych dżetów o podstawie stożka.




Bransoletka bardzo fajnie się nosi i dobrze się układa na nadgarstku.