Łączna liczba wyświetleń

piątek, 6 kwietnia 2012

Koralikowa wiosna

Ponieważ na moim terenie wiosna jakoś mocno się ociąga i brakuje mi kwiatów to z koralików Knorr  Prandell  i swarków zrobiłam komplecik, który nazwałam przylaszczkami




Od czasu zamówienia toho przeglądałam koraliki, dotykałam, podziwiałam.... Stwierdziłam, ze trzeba w końcu je wypróbować. Zaczęłam od kulek, które połączyłam z miedzią






Frajdę sprawiły mi też wisienki, które ozdobiłam wymyślona przez siebie plecionką







To na razie na tyle. Idę kombinować święta!

Wszystkiego NAJ z ich okazji i strusiego jaja!

niedziela, 1 kwietnia 2012

Koraliki, koraliki....

Po wymiankach zrobiłam coś niezależnego, gdyż czekają mnie kolejne- 2 blogowe i 2 prywatne :)
Najpierw zmieniłam breloczek w kolczyki i mam dzwonki- awers i rewers  na łańcuszku z ogniwek :)
Oto one:



Znalazłam też po jakimś czasie przekopywania mojego bałaganu zrobiony jakiś czas temu komplet z samych kółeczek i postanowiłam zrobić kuleczki z paciorków. Na razie mam kolczyki, ale chyba dorobię i bransoletce i wisiorkowi kulki :)






Od dłuższego czasu chciałam zrobić czapeczki z koralików na walce i w końcu zrealizowałam ten pomysł. Do kolczyków dodałam chainmaille- kawałek byzantinki a wisiorkowi dałam rzemień.






Chciałam też zrobić coś z koralików jabłkowy metalik. Mam 2 rozmiary, ale wybrałam te mniejsze i wyszły mi kulki na koraliki 6 mm. Do nich dorobiłam na szydełku kontrastowe kwiatki  z kordonka.





Mam już kolejne pomysły więc zobaczymy co będzie dalej....

wtorek, 27 marca 2012

Frotka

Na razie nie mam czego pokazać z biżu, więc pokażę jednego z członków mojej rodziny :) Jest to nasza sunia pochodząca z domu dziecka- czekoladowa, półszorstka puselpointerka o imieniu Frotka.
Oto Frocia w Poznaniu u moich rodziców




a tu w lesie na spacerze, na Mazurach


odpoczywająca pod wielkim korzeniem :)

piątek, 23 marca 2012

Cuda, które dostałam....

Muszę jeszcze pokazać, jakie cuda dostałam os Ani w wymiance wspomnianej poniżej. Jest to smoczyca z niebieskim okiem i jej jajka czyli prześliczne kolczyki. Wszystko jest oczywiście ładniejsze w rzeczywistości niż na zdjęciach, bo nie potrafię jeszcze robić dobrych fotek :(







A oto jajka smoczycy- przepiękne kolczyki, które tak na prawdę można nosić na obie strony







Ganiałam po domu (bo jeszcze jestem na zwolnieniu) w nowych biżutkach. Są Śliczne!!! Ostatnio wzbogaciłam się w mnóstwo pięknych rzeczy jak widać po ostatnich wpisach!

Wymianka wizażowa

Odbyła się też zorganizowana przez Killa Ree wymianka na biżuteryjnym wizażu. Wylosowałam cycol11, blogową Lunę :) Ponieważ Sylwia nie nosi kolczyków z powodu braku dziurek, robiłam wszystko, co można nosić gdzie indziej. Jako pierwszy powstał naszyjnik ze sporej drewnianej kuli obszytej koralikami. Do tego uplotłam sznur kumihimo.








Potem, kiedy kulka zrobiła się kanciasta postanowiłam upleść coś innego i opatentowałam dzbanek. Powstała zawieszka do telefonu. Stwierdziłam, że to będzie niezły psikus- bo kto przy komórce nosi dzbanki? ;)




Pomyślałam, że idzie wiosna więc postanowiłam zrobić coś w zieleni. Tak powstała bransoletka kumihimo upleciona z satynowego sznurka gorsetowego z koralikiem modułowym.