Łączna liczba wyświetleń

sobota, 9 sierpnia 2014

Trochę się blog zakurzył, ale.... BOTB 2014

Postaram się troszkę nadrobić pokazując parę fotek. Zakurzenie jednak miało swoją przyczynę- robiłam parę prac na różne konkursy. Największym wyzwaniem była praca na Battle Of The Badsmith 2014. Jak zwykle zamiast ułatwić sobie pracę to utrudniłam bo wymyśliłam, iż wszystkie elementy zrobię sama. Ale widać taka natura... :P Zaczęło się od BronzeClay z którego ulepiłam węże. Po wypaleniu wyglądały zupełnie inaczej niż miały, ale okazały się spełniać moje oczekiwania :)



 Kolejnym krokiem było uszycie torebki- i tu znowu schody... Zaczynałam 3 razy, bo w końcu do 3 razy sztuka.... pierwsza wyszła za duża (skończę ją sobie i będę miała porządną torbę na co dzień, bo zawsze noszę tony...), druga wyszła za mała więc zmieniłam taktykę i.... postanowiłam wykorzystać filc :) Wybrałam też skórę z recyklingu, z dawnego płaszcza, a 'podszewkę' uszyłam właśnie z filcu, który od razu nadał kształt torebce.


Trzecią fazą było ufarbowanie odpowiedniego kawałka jedwabiu. Też trzykrotnie powtarzałam farbowanie. Niestety odcień farby okazał się zupełnie inny, niż miał być- informacja na torebce nie całkiem pokryła się z rzeczywistością :( Niestety nie mogłam już nic zrobić więc shibori musiało zostać tak, jak wyszło.... Dodatkowo kolor okazał się bardzo trudny do sfotografowania.
Z tego też powodu zupełnie musiałam zmienić kamienie, które wcześniej wybrałam... użyłam agatów, dodałam też kryształy swarovskiego, których nie miało być.
Kolejną rzeczą, którą zrobiłam sama to chainmaille byzantine  otaczające główny kamień projektu



Ponieważ chainmaille i węże wykonałam z brązu, to zapięcie postanowiłam także zrobić z tego stopu. Zrobiłam 2 klamry, gdzie na jedną z nich zapinana jest torebka a na drugą regulowany pasek, na której jest zawieszona.







A to widok na całość projektu. Do wyszywania użyłam także gumdropsów, krążków hematytu, koralików miyuki i preciosa (takie zalecania organizatorów konkursu), pereł naturalnych, rurek skręcanych miyuki.






sobota, 17 maja 2014

Po latach....

Niemal po 30 latach utkałam sobie z koralików bransoletkę. W latach 80-tych nie można było kupić w Polsce krosienka do tkania z koralików więc zrobiłam je sobie sama z kawałka deseczki i gwoździków z obciętymi główkami. Działało znakomicie :) Wybieranie w miarę równych koralików z masy drobnicy było bardzo czasochłonne, ale też emocjonujące i trzeba było sporo samozaparcia, żeby udało się utkać wymyślony wzór. Teraz moje kupione, profesjonalne krosienko czekało prawie 4 lata, ale w końcu udało mi się je rozdziewiczyć. Nie ma też problemu z równiejszymi koralikami i z dostępem do dużej gamy kolorowych skórek do wykończenia wyrobów. Wtedy miałam tylko dwie do dyspozycji, ale jakoś dawałam radę :)


Ostatnio z  TT powstała prosta, ale kolorowa i energetyczna bransoletka.







Robiłam masę kolorowych kwadracików przytykając je złotymi zygzakami :)



                       











poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Coś do ucha...

Ciąg dalszy walki z SD które coraz bardziej mi się podobają  (poza tym, że tną nitki i muszę pleść je podwójnie) Gdzieś w necie wygrzebałam bezimienny wzór, który nieco zmodyfikowałam i wyszły mi takie kwiatki...
 



Rozetki mojego pomysłu bardzo ładnie się układają i najlepiej wyglądają w kontrastowych kolorach ze względu na toho 15/0, które lekko sygnalizują swoją obecność :)\



Miały być inne trójkąty a wyszło to, co widać i muszę
 przyznać, że się cieszę bo ładnie prezentują się na uchu :)



Kłoski- wariacja na temat kolczyków Ani- muszę zrobić także dla siebie bo są SUPER!!


A to kolczyki powstałe przez moje ulubione kule z wzorami- jest to po prostu początkowa część oplotu kuli, ta jeszcze płaska- toho 15/0. Sztyfty ze stali chirurgicznej.



I to samo tylko z toho 11/0




Dokończyłam....

Dokończyłam wisiorek do kompletu wyplatając 2 kulki z SD w jednym z kolorów użytych do wyplatanki łącząc je z łańcuszkiem i drobnymi elementami chainmaille.



Tak wygląda z boku



Teraz w komplecie



A tak kolczyki wyglądają na uchu


wtorek, 22 kwietnia 2014

Miedź i Super Duo


Jakiś czas twemu wypróbowywałam nowy wykrojnik do kółek dzięki czemu powstały takie oto blaszki z fakturką. Postanowiłam wmontować w nie elementy wyplecione z super duo, fire polisch i toho. Zawiesiłam je na antyalergicznych sztyftach w kolorze miedzi.


 




 A że zrobiłam więcej takich kółek i także większe, to wyplotłam do kolejnych turkusowe trójkąty, także z super duo, fire polisch i toho. W ten sposób powstał komplet: kolczyki (średnica zewnętrzna 4,3 cm) na ciekawych biglach


 

 i wisiorek, do którego obmyślam sposób zawieszenia ...





A tak wygląda komplecik:




Zabawa z Super Duo...

Od dłuższego czasu nosze się z postanowieniem poświecenia większej ilości czasu koralikom Super Duo. Ponieważ już próbowałam z nich coś zrobić i dodatkowo jestem w posiadaniu pięknego kompletu z wzmianki wyplecionego właśnie z tych koralików postanowiłam, że spróbuje powalczyć. Ponieważ przewijało mi się przed oczyma trochę wzorów z internetu postanowiłam zacząć od prostszych wzorów. W ten sposób powstały różne kolczyki.

Kwadraty z SD i FP z łezkami kryształu




Szyszki w miedzi




czy lekko wypukłe kwadraty



i breloczki: gwiazdka z dodatkiem chainmaille




i serduszka wyplecione ze zdjęcia, wyszukane kiedyś w internecie na WOŚP (niestety nie  znam autora wzoru...), takze połączone z chainmaille




Ponieważ ostatnio krążą wokół mnie myśli, aby powrócić do oplatania kul, z wykorzystania ragmentu oplotu powstały takie oto gwiazdki- miniaturki, w przewadze sztyfciki, z toho 15/0 i 11/0





oraz kwiatki z toho 8/0 na które wzór powstał przez pomyłkę popełniona przez córkę, która uczyła się gwiazdek, co skrzętnie wykorzystałam :)



W turkusach....

Wymyśliłam sobie dwuczęściowy wisior z metalowymi elementami w kolorze starego złota, ale po rozpoczęciu szycia został na dość długo odłożony... aż tu któregoś dnia przyszła wena i w końcu go skończyłam.




  Ponieważ ostatnio wzięło mnie mocno na chenille to i w tym wisiorze postanowiłam je wykorzystać, dzięki czemu znalazły miejsce zarówno przy łańcuszku



ale i jako kolczyki do kompletu :) ...Nieskromnie napiszę, że z tego wisiora jestem zadowolona :)



Musze przyznać, że bardzo polubiłam ten wzór, który jako całość prezentuje się właśnie tak: