Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 9 marca 2015

Tym razem prostokąt...

 Kolejny kształt, na jaki padło jest prostokąt. Ponieważ wśród posiadanych kryształków mam też i takie, postanowiłam wypróbować oplot także i na nich. Wbrew pozorom nie była to łatwa sprawa, szczególnie z doborem proporcji boków, co wiązało się jeszcze dodatkowo z parzystością liczby koralików, żeby oplot w ogóle wyszedł.

Udało mi się jednak dopasować wszystko tak, aby otrzymać to, czego oczekiwałam
Całość połączyłam z ogniwkami ze stali


Zostawiłam małą szczelinę gdyż nie przepadam za zbyt błyszczącą biżuterią, a bransoletkaę robiłam dla siebie.


 


Wykorzystałam zapięcie rurkowe, zatrzaskowe na 2 oczka i całkiem fajnie się sprawdza




Ciekawie prezentuje się wykorzystanie różnych ściegów chainmaille


A bransoletka świetnie się nosi :)




Kulminacja kształtu- MARKIZY

Bardzo wciągnęło mnie próbowanie z kształtem markiz, gdyż wydają się najtrudniejsze. Najtrudniejsze w sensie oplatania kryształów w tym kształcie, ponieważ wyplatanki nie sprawiły mi większej trudności :) W przypadku kryształów jednak nieco się natrudziłam, aby dobrać odpowiednią ilość rządków itp...
Jeżeli coś nie pasowało- nie prułam tylko zostawiłam na później- a nuż się wykorzysta :)

Jako pierwsze oplotłam kryształki na kolczyki i zawiesiłam je na biglach z brązu


Tu widać, że rzeczywiście kryształ ma taki kształt i nie jest to rivoli w oplocie innego kształtu




Ponieważ został mi nie pasujący spód, postanowiłam wykorzystać go do stworzenia zawieszki do kompletu, którą zawiesiłam na rzemyku





A, że miałam jeszcze jedną nie pasującą wyplecioną część, to stworzyłam dla niej drugą połówkę, oplotłam kryształek tak jak do kolczyków i całość połączyłam ogniwkami- chainmaille.


W ten sposób powstała bransoletka zamykająca cały komplet.... do której z drutu dorobiłam zapięcie




Tak prezentuje się cały komplet...


 Muszę przyznać, że całość prezentuje się ciekawie, szczególnie na ludziu :)




poniedziałek, 2 marca 2015

Markizy- ciąg dalszy

Aby bardziej wyeksponować przestrzenną bazę postanowiłam zrezygnować z większych ozdobników, wykańczając kolczyki malutkimi koralikami- toho 15/0


W wewnętrznej szczelinie umieściłam kryształki w kształcie wydłużonych biconów


Całość wykończona fragmentem łańcuszka wykonanego techniką chainmaille





Bigle ze stali chirurgicznej



Kolejne kolczyki z serii markiz wyplotłam w dwóch odcieniach jasnej pomarańczy.




TT połączyłam z koralikami w kolorze niklu


Dół kolczyków zdobią krople hematutu


Wykończenie ze stali chirurgicznej i chainmaille


Koralikowe markizy

Ponad 3 lata temu zrobiłam wisiorek na bazie w kształcie markizy- oko. Wyplatałam go z okrągłych koralików i nie wyszedł zbyt dobrze- nieco krzywo. Tym razem postanowiłam zrobić markizy z TT, gdyż one to najładniej układają się przy pracach plecionych ściegiem peyote.

Zaczęłam od mniejszych z ząbkami wg schematu z Bisera. Do wzoru dodałam koraliki w części środkowej


Kolczyki zawiesiłam na fragmencie łańcuszka wykonanego techniką chainmaille

 

Drugie kolczyki są większe i mieszczą wewnątrz przestrzennej wyplatanki kryształki w oprawie, które  zakupiłam do wyplatania ważek. Niestety nigdy ich nie zrobiłam, więc kryształki doczekały się wykorzystania w kolczykach.


Wykończyłam je fragmentem łańcuszka wykonanego techniką chainmaille, a ząbki koralikami magatama.




Ciąg dalszy zabawy z półkulami

Bardzo polubiłam  oplatanie półkul przez co zrobiłam kolejne kolczyki. Tym razem padło na koraliki z grupy amethyst



W tym projekcie, jak i w zielonym,  użyłam koralików magatama


Półkule połączone z chainmaille- byzantine



Jak wszystkie inne kolczyki z tej serii noszą się bardzo dobrze


czwartek, 19 lutego 2015

Pudełko z blachami...

Grzebiąc w pudełku z blachami znalazłam bazy, które postanowiłam połączyć ogniwkami tworząc w ten sposób ruchomą część kolczyka


Widoczne miejsce złożenia dwóch baz


A tak wyglądają na uchu



Miałam zamysł zrobić kolczyki- kaktusy. Niestety koraliki okazały się za jasne


Reszta wyszła także nie tak, jak miałam w zamyśle, znaczy uzyskałam inny efekt, niż się spodziewałam.



Obszyłam więc całość magatamkami





...i powstały wiosenne kolczyki na bazie drewnianych półkul. Całość wykończyłam chainmaille.





środa, 18 lutego 2015

Walentynki...

Jakoś tak mnie naszło, żeby zrobić coś na Walentynki. W ten sposób wróciłam do haftu koralikowego. Blacha w kształcie serca, w kolorze starego złota doczekała się oprawy.


Sznur do wisiora wykonałam chainmaille- rożnymi wzorami



 Do kompletu do wisiora dorobiłam bransoletkę i kolczyki wykorzystując wzór ze sznura.



Obszycie blachy zrobiłam bardzo skromne, aby nie odwracało uwagi od uroku blachy. Użyłam do tego mojego ulubionego, charakterystycznego dla moich prac ściegu 'dziura w górę'