Łączna liczba wyświetleń

piątek, 10 sierpnia 2012

Po przerwie...

Miałam trochę przerwy w prezentowaniu swoich prac, ale w międzyczasie jednak coś zrobiłam. Trochę mnie kulki wciągnęły... Zrobiłam 3 elementy z 4 mm kryształków cubic rawem. Chciałam je jednak z czymś połączyć, więc dorobiłam 3 cm kulę. Po nawleczeniu na rzemyk powstał wisior. Z pozostałych 2 elementów powstały niewielkie kolczyki.




Idąc dalej kulkową drogą porwałam się na kulę 3,5 cm! Walczyłam z nią 2 wieczory, ale jest! Korzystając ze wskazówek Sol i robiąc 2 ostatnie kolory wzoru nieco większymi koralikami, aby je uwypuklić. Muszę pomyśleć o kolczykach do kompletu :)









W międzyczasie szydełkowałam dorabiając do już prezentowanego kompleciku naszyjniki. Teraz komplet jest całkiem kompletny ;) ;)




Chciałam też spróbować innego sznura szydełkowego. Na cieniowanym kordonku z transparentnych koralików zrobiłam bransoletkę w kropki z nieco większych koralików, dzięki czemu są wypukłe. Dorobiłam zawieszkę i małe kolczyki z superduo, bo okazało się, że mam w identycznych kolorze jak kropki :) Komplecik w mocno letnich kolorkach! 











Zrobiłam też drugą kropkową bransoletkę i kolczyki do kompletu zawieszone na chainmaille. Tym razem koraliki są równe. Hematytowe z transparent inside rose. Dzięki temu, że różowe są tylko w środku, koraliki robią wrażenie mniejszych i zagłębionych.





Długo chodziły za mną gerberki z daggerów, aż w końcu spróbowałam. Zrobiłam jeden kolczyk, a potem drugi nie chciał mi wyjść. W końcu wczoraj zrobiłam drugi. Są z tych prostszych, wymagających mniej grotów ale pierwszy krok zrobiłam :)





Od dłuższego czasu chodziła za mną falista bransoletka, więc jest. Ponieważ bardzo mi się podoba ten wzór to może dorobię do niej kolczyki- zobaczę :) Wykończyłam ją dzwoneczkiem :)







Na koniec tej serii komplecik robiony cubic rawem. Na zdjęciach nie jest to za dobrze widoczne, ale wszystko jest wyraźnie kanciaste, co robi bardzo fajne wrażenie :) 


 +


 












Pogoda niestety nie najlepsza do robienia zdjęć więc nie są za dobre :(

niedziela, 29 lipca 2012

Prezent...i zbieg okoliczności

Zakochałam się ostatnio w naszyjnikach Sol, która zdradziła mi małą tajemnicę ich powstania. Od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem oplecenia kulki różnymi kolorami koralików więc był to sygnał, że już czas. Wzięłam się za próby, ale nie do końca wychodziło, tak jak bym tego chciała. Ciągle robiłam coś nie tak, jak widac na zdjęciu



Co prawda córce to nie przeszkadzało i podprowadziła mi tę kulkę :)
Zaczęłam jednak łapać o co chodzi i po dodatkowej pomocy Frydzi zaczęło chyba się poprawiać. Wybierałam się na imprezę i potrzebowałam prezentu dla solenizantów. Wykorzystałam więc okoliczność i zaczęłam próbować z kulkami. Zajęło mi to tydzień, gdyż plotłam o prułam po pracy. W efekcie powstał wisior z zaznaczonymi rogami gwiazdki





 a potem  bransoletka z kulek o 3 wielkościach.





  Kolor jest sugestią solenizantki. Całość połączona z elementami miedzianymi i miedziowanymi.
Jako, że para, do której się wybieraliśmy należy do moich znajomych z kręgu kaktusiarzy, były też i takie elementy:)
Oto bransoletka kaktusowa:




Piotr dostał oba upominki z elementem kaktusowym:
zakładkę z agatem


I breloczek do kluczy hydrauliczno-kaktusowy  ;)



Teraz idę kończyć kolejne zobowiązania :)