Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 23 marca 2015

Zaokrąglenie i drapieżnie...

Po kanciastych kolczykach przyszedł czas na obłe. Bazy- pastylki oplotłam koralikami w 2 wersjach kolorystycznych będącymi swoją odwrotnością. Tak więc można je nosić na obie strony.
Pierwsze, na dużych biglach ze stali chirurgicznej:
wersja turkusowa




Strona pomarańczowa




Inną wersję kolorystyczną zawiesiłam na łańcuszku chainmaille w kolorze starego złota.





Druga strona gwiazdkowych pastylek




Oplotłam także drewniany kaboszon w nieco bardziej drapieżnej formie używając malutkich daggerów. 
W ten sposób powstał wisiorek- meduza.



niedziela, 22 marca 2015

W amoku oplatania...

Tak się rozkręciłam w oplataniu, że wyszperałam w pudle prostopadłościany o boku prostokąta i zaczęłam kombinować. Tak powstały 2-kolorowe, leciutkie kolczyki na drewnianych bazach, oplecione TT




Dobrałam także kanciaste kryształy, aby wykończyć kolczyki, gdyż lubię różne dyndadełka :)





Kolczyki bardzo fajnie prezentują się na uszach, są leciutkie proste a jednak dość efektowne.




niedziela, 15 marca 2015

Kolejne zabawy z kształtami

Tym razem przyszła kolej ponownie na obłe kształty. Postanowiłam opleść drewniane półkule, zakupione dawno temu w Czechach, w sklepie Naspirale. Sprowadzałam wtedy koraliki i półfabrykaty, których nie można było kupić w Polsce. Sklep obsługiwał tylko Czechy i Słowację, ale dzięki uprzejmości właścicielki, po umówieniu się przy pomocy prywatnej korespondencji mogłam cieszyć się nie spotykanymi jeszcze wtedy u nas cudeńkami. Tak właśnie nabyłam m. in. półkule do oplatania koralikami. Jednak odleżały trochę czasu czekając na swoją kolej. Pierwsze próbki znalazły swoje miejsce w czerwonym  wisiorze a potem w turkusowym. Teraz postanowiłam zrobić bransoletkę, używając zarówno małych jak i większej półkuli. Wykorzystałam do tego celu części bransoletki-bazy w kolorze starego złota i 2 wielkości półkul:




Oplecione elementy przyklejone do metalowych części  bazy połączyłam ogniwkami- chainmaille



Widoczne otwory w oplocie i bazie zamaskowałam (jak każdą nie potrzebną dziurę). Użyłam do tego celu szklanych dżetów o podstawie stożka.




Bransoletka bardzo fajnie się nosi i dobrze się układa na nadgarstku.



czwartek, 12 marca 2015

Wcześniejsze związki z geometrią

W sumie od dawna sięgam po różne geometryczne kształty, zarówno płaskie jak i przestrzenne. Są między nimi kanciaste jak i opływowe i nie wiem nawet, które bardziej lubię. To zależy chyba od dnia, nastroju i pomysłu w danej chwili :)
Niedawno połączyłam oba rodzaje- opływowy opleciony prawie- walec z kwadratowym kryształem w oplocie w tym wisiorze ale w zeszłym roku bawiłam się poza trójkątami, także kwadratami. Wygrzebałam z czeluści moich zapasów zalegające chyba od dwóch lat kryształki w oprawie i zaczęłam kombinować. Kształt koszyczka właściwie podyktował kształt kolczyka, jednak zmieniłam nieco standardowy oplot, żeby sprawdzić efekt. Musze przyznać, że mnie zadowolił. Całość wykończyłam kryształami w kształcie stożka.





Ponieważ kolczyki są podwójne, drugą, gładka stronę wyplotłam tradycyjnie. Zawieszenie na dużych biglach pozwala na  zamianę tron kolczyków- można nosić ze schowanym kryształkiem.


Do kolczyków wyplotłam wisior, którego konstrukcja opiera się także na kwadratach. Powstał z 4, wykończony kryształkami biconei i stożkowym, identycznym  jak w kolczykach.



Komplet prezentuje się tak:




Całość wypleciona z koralików Preciosa

wtorek, 10 marca 2015

Geometria- trójkąt w roli głównej

Na początku, gdy uczyłam się wyplatania figur geometrycznych  robiłam płaskie kolczyki różnymi wzorami i z różnych koralików, m.in także z SD. W zeszłym roku, latem, gdy potrzebowałam sztyfcików dla dzieci za podpowiedzią Rainbow Fantasy wyplotłam kilka par mini- trójkącików. Były malutkie, plecione pojedynczo i podwójnie, zarówno z toho jak i z miyuki, z koralików 11/0 i 15/0. Sztyfty- bazy ze stali chirurgicznej sprawdziły mi się tu najlepiej.




W dalszej kolejności oplatałam trójkątne kryształy różnej wielkości koralikami TT. Powstały moje ulubione kolczyki



Niedawno też powstały niewielkie, jasne kolczyki rose gold.


... aż w końcu  przyszedł czas na bransoletkę :) ... i oto co powstało wczoraj w moim warsztaciku:

Oplecione elementy mają bok ok 3 cm!



 Oplotłam je koralikami TT SL tanzanite i Matalic Gun Metal



Ale niestety nie udało mi się oddać uroku tego połączenia


Całość spięłam chainmaille. Robiąc konkretny ścieg zmieniłam go na swoje potrzeby, ale nie wiem czy wymyśliłam nowy, czy taki już istnieje... bardzo mi się spodobał, więc zamierzam wykorzystywać go częściej.


Jednak połączenie fioletu ze stalą, szczególnie w rzeczywistości daje na prawdę świetny efekt, nie widoczny niestety na zdjęciach :(



poniedziałek, 9 marca 2015

Tym razem prostokąt...

 Kolejny kształt, na jaki padło jest prostokąt. Ponieważ wśród posiadanych kryształków mam też i takie, postanowiłam wypróbować oplot także i na nich. Wbrew pozorom nie była to łatwa sprawa, szczególnie z doborem proporcji boków, co wiązało się jeszcze dodatkowo z parzystością liczby koralików, żeby oplot w ogóle wyszedł.

Udało mi się jednak dopasować wszystko tak, aby otrzymać to, czego oczekiwałam
Całość połączyłam z ogniwkami ze stali


Zostawiłam małą szczelinę gdyż nie przepadam za zbyt błyszczącą biżuterią, a bransoletkaę robiłam dla siebie.


 


Wykorzystałam zapięcie rurkowe, zatrzaskowe na 2 oczka i całkiem fajnie się sprawdza




Ciekawie prezentuje się wykorzystanie różnych ściegów chainmaille


A bransoletka świetnie się nosi :)




Kulminacja kształtu- MARKIZY

Bardzo wciągnęło mnie próbowanie z kształtem markiz, gdyż wydają się najtrudniejsze. Najtrudniejsze w sensie oplatania kryształów w tym kształcie, ponieważ wyplatanki nie sprawiły mi większej trudności :) W przypadku kryształów jednak nieco się natrudziłam, aby dobrać odpowiednią ilość rządków itp...
Jeżeli coś nie pasowało- nie prułam tylko zostawiłam na później- a nuż się wykorzysta :)

Jako pierwsze oplotłam kryształki na kolczyki i zawiesiłam je na biglach z brązu


Tu widać, że rzeczywiście kryształ ma taki kształt i nie jest to rivoli w oplocie innego kształtu




Ponieważ został mi nie pasujący spód, postanowiłam wykorzystać go do stworzenia zawieszki do kompletu, którą zawiesiłam na rzemyku





A, że miałam jeszcze jedną nie pasującą wyplecioną część, to stworzyłam dla niej drugą połówkę, oplotłam kryształek tak jak do kolczyków i całość połączyłam ogniwkami- chainmaille.


W ten sposób powstała bransoletka zamykająca cały komplet.... do której z drutu dorobiłam zapięcie




Tak prezentuje się cały komplet...


 Muszę przyznać, że całość prezentuje się ciekawie, szczególnie na ludziu :)




poniedziałek, 2 marca 2015

Markizy- ciąg dalszy

Aby bardziej wyeksponować przestrzenną bazę postanowiłam zrezygnować z większych ozdobników, wykańczając kolczyki malutkimi koralikami- toho 15/0


W wewnętrznej szczelinie umieściłam kryształki w kształcie wydłużonych biconów


Całość wykończona fragmentem łańcuszka wykonanego techniką chainmaille





Bigle ze stali chirurgicznej



Kolejne kolczyki z serii markiz wyplotłam w dwóch odcieniach jasnej pomarańczy.




TT połączyłam z koralikami w kolorze niklu


Dół kolczyków zdobią krople hematutu


Wykończenie ze stali chirurgicznej i chainmaille


Koralikowe markizy

Ponad 3 lata temu zrobiłam wisiorek na bazie w kształcie markizy- oko. Wyplatałam go z okrągłych koralików i nie wyszedł zbyt dobrze- nieco krzywo. Tym razem postanowiłam zrobić markizy z TT, gdyż one to najładniej układają się przy pracach plecionych ściegiem peyote.

Zaczęłam od mniejszych z ząbkami wg schematu z Bisera. Do wzoru dodałam koraliki w części środkowej


Kolczyki zawiesiłam na fragmencie łańcuszka wykonanego techniką chainmaille

 

Drugie kolczyki są większe i mieszczą wewnątrz przestrzennej wyplatanki kryształki w oprawie, które  zakupiłam do wyplatania ważek. Niestety nigdy ich nie zrobiłam, więc kryształki doczekały się wykorzystania w kolczykach.


Wykończyłam je fragmentem łańcuszka wykonanego techniką chainmaille, a ząbki koralikami magatama.




Ciąg dalszy zabawy z półkulami

Bardzo polubiłam  oplatanie półkul przez co zrobiłam kolejne kolczyki. Tym razem padło na koraliki z grupy amethyst



W tym projekcie, jak i w zielonym,  użyłam koralików magatama

Półkule połączone z chainmaille- byzantine



Jak wszystkie inne kolczyki z tej serii noszą się bardzo dobrze